Gdy radio gra, nie można go zatrzymać. Coś pięknego się dzieje i nawet brak mi słów by to nazwać. Widzę przemijalność, jak tajemnicza piosenka bez nazwy. Nie zatrzymam przyciskiem, nie przewinę w nieskończoność. Przychodzi, zjawia się i tylko ta chwila się liczy. Jak Basia, której nie widziałem 4 lata, przyszła z ulicy, nazwała mnie po imieniu, przytuliła się i odeszła widzę ją jeszcze jak odchodzi pasażem, odpływa |
SP-2000 0 sec N/A Flash: Niewykryty |